Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

24.06.2017
sobota

Puszcza bez drzew, polityka bez wartości

24 czerwca 2017, sobota,

Przez Warszawę i dziesięć innych miast Polski przeszedł „Marsz dla Puszczy”. W Warszawie było kilka tysięcy osób – wszystkie pokolenia. Rodzi się ruch solidarności z drzewami. Niedawno mogliśmy oglądać, jak specjalne kombajny w kilka minut obalają kilkudziesięcio–kilkusetletnie drzewa. To już nie „pojedynek człowieka z drzewem”, czyli mozolne piłowanie drzewa przez drwali. To wycinka, którą można porównać do przemysłowego tuczu świń: zero humanizmu, zero litości. Tylko pieniądze. Bo wycięte drzewa są własnością Lasów Państwowych i to Lasy Państwowe zarabiają na tej hekatombie.

Do ekologów, którzy wchodzą na drzewa w Puszczy i blokują własnymi ciałami kombajny, dołączają inni: tysiące ludzi podpisuje mnożące się apele w obronie Puszczy, przyjeżdżają na „spacer po Puszczy”, „spacerują dla Puszczy” u siebie. Solidarność z drzewami to nie kwestia polityki, tylko humanizmu. Bezinteresowny moralny odruch obywateli gorszego sortu.

Obywatele gorszego sortu nie mają przynależności politycznej. Łączy ich wspólnota wartości. Ich sztandarem stały się trzy sprawy: oprócz wycinki Puszczy odmowa przyjmowania uchodźców i obrona wolności zgromadzeń. One są tym, co pozwala im się rozpoznawać. I łączyć do wspólnego działania.

Moralny odruch w sprawie odmowy przyjmowania uchodźców wzmogło szczucie na nich przez rządowe media. I osobiście – przez „najwyższe władze partyjne i państwowe” (jakby ktoś nie wiedział: to cytat z rytualnych komunikatów rządowych mediów PRL-u). Skojarzenia z latami 30. w Niemczech czy Radiem RTLM w Rwandzie, gdzie Hutu nazywali Tutsi „karaluchami”, nasuwają się same, gdy przypomnimy sobie słowa prezesa PiS o roznoszeniu przez uchodźców zarazków.

Do tego dochodzi Platforma Obywatelska, której lider, Grzegorz Schetyna, powiedział ostatnio, że po to, aby uniknąć unijnych sankcji za niewypełnianie zobowiązania przyjęcia uchodźców, „będziemy chcieli zrobić gest i przyjąć kilkanaście, kilkadziesiąt matek z dziećmi z miejsc objętych wojną”. Pytany następnego dnia przez Jacka Żakowskiego w Poranku Radia TOK FM, co z mężami tych matek i ojcami tych dzieci, stwierdził, że wybierze się matki samotne.

Cóż, można wybrać tylko sieroty i tylko płci żeńskiej, w dodatku postawić im warunek przymusowego przejścia na chrześcijaństwo. Można do tego dorzucić staruszki z demencją, bo kształcić ich nie trzeba, długo nie pożyją i bomby nie podłożą. Czysty zysk, bo Unia się odczepi. Nie wiem, co gorsze: nienawiść i histeria PiS czy zimny pragmatyzm Platformy (opinii publicznej świeczkę i Unii ogarek).

Reakcja obywateli gorszego sortu to nie „poprawność polityczna”, ale moralny sprzeciw. Jeśli „człowiek, to brzmi dumnie”, to powinna być jakaś granica okrucieństwa i egoizmu. Stosunek do uchodźców, podobnie jak do przyrody, staje się wyznacznikiem przynależności do „obywatelskiego sortu”. Cywilizacyjną deklaracją za solidarnością i humanitaryzmem.

Obie te kwestie – uchodźcy i Puszcza Białowieska – nie mają nic wspólnego z osobistym interesem. Chyba że interesem nazwiemy wierność wyznawanym wartościom i gotowość do ich obrony.

Trzecia sprawa, która wyróżnia w sposób szczególny obywateli gorszego sortu i staje się ich światopoglądowym kodem rozpoznawczym, to wolność zgromadzeń. O tyle różni się od pozostałych, że tu już można mówić o interesie osobistym: obywatelskim interesie korzystania z wolności zgromadzeń która, obok wolności słowa, jest jednym z najsilniejszych narzędzi społecznej kontroli władzy. Tę wolność obecna władza odebrała obywatelom gorszego sortu, wprowadzając przepis o zgromadzeniach cyklicznych, o których rejestracji decyduje władza rządowa. I które blokują dany teren dla zgromadzeń przez tę władzę akceptowanych.

Siedzące protesty Obywateli RP w miesięcznice smoleńskie gromadzą coraz więcej osób, bo stały się symbolem obrony wolności zgromadzeń. To paradoks, że o wolność zgromadzeń trzeba walczyć, blokując inne zgromadzenie. Jednak wobec przejęcia przez władzę Trybunału Konstytucyjnego i podżyrowania przez ten Trybunał niekonstytucyjnej ustawy poza obywatelskim nieposłuszeństwem nic obywatelom do obrony nie pozostało. Liczymy na sądy, którym lada chwila przyjdzie ocenić, czy protest przeciwko niekonstytucyjnemu prawu jest wykroczeniem.

Grupują się wokół wartości nie tylko obywatele gorszego sortu. Obywatele sortu preferowanego przez PiS też mają swoje wartości: specyficznie rozumiany patriotyzm, „duma narodowa”, rodzina. I „życie poczęte”. Ta ostatnia sprawa przekracza osobisty interes, a wiec można powiedzieć, że jest afirmacją wartości w sensie dosłownym.

PiS potrafił zauważyć tę potrzebę afirmacji wartości i wykorzystał ją do przejęcia władzy. Opozycja odwołuje się ciągle do interesów.
A obywatele motywowani wartościami przestaną w końcu liczyć na polityków.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 20

Dodaj komentarz »
  1. Piłą, piłą spalinową i siekierą wytnie się więcej drzew niż specjalnymi kombajnami (kombajn nie wszędzie wjedzie, podczas gdy drwal z siekierą i piłą wejdzie w każde miejsce). No, ale fakty nie mają znaczenia, zwłaszcza te, że za PO wycinano nie mniej niż za pisiaków, ale to piszę ja, moher i wataha do wyrznięcia, więc moje słowa nic nie znaczą.

  2. To nieprawda, że na Lasach zarabiają Lasy.

    Tusk z PO wprowadził podatek, do budżetu ściągał 2 mld rocznie, to samo robi PiS.

    Zwiększona wycinka drzew zaczęła się od czasu, gdy Tusk wprowadził haracz, z którego korzysta każdy Polak, również autorka tekstu. Ta hekatomba to zatem dzieło PO, pisiaki robią to samo, tyle że PO uchodziło…

  3. „To paradoks, że o wolność zgromadzeń trzeba walczyć, blokując inne zgromadzenie.” to nie paradoks ale idiotyzm czy tez pranie mozgu. Dziala tylko na tych co maja klopoty z mysleniem.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @takei-butei
    Kłamiesz. Jak zwykle z resztą.

  6. Otóż lepszy jest bez porównania pragmatyzm. Poprzez modyfikację warunków można zmieniać działania w obrębie pragmatyzmu.

  7. mpn
    25 czerwca o godz. 17:57

    Pokornie dziękuję za udowodnienie, że kłamię.

  8. @takei-butei
    Po co? I tak nie zrozumiesz.

  9. Mi się też wydaje, że mądry polski naród prędzej zorganizuje powstanie narodowe dla żubrów z Białowieży niż dla jakiś partyjnych wieprzy z TK, SLD czy PO. Żubry w Białowieży są w przeciwieństwie do nierządów i nieopozycji stwory realne, prawdziwe. I dla tego warto jest stanąć w ich obronie.

  10. mpn
    25 czerwca o godz. 20:33

    A, to oczywiste: moher i wataha do wyrznięcia oraz ciemnogród na pewno nie zrozumie. Tego nie musisz udowadniać.

  11. @mpn 17:58
    Wypowiedziales sie zbyt ogolnie, zeby zrozumiec o co Ci chodzi, tzn. jak to odniesc do wytkniecia ograniczen pragmatyzmu przez pania Siedlecka. Nie watpie, ze rozwiazania pragmatyczne sa na dluga mete bardziej skuteczne niz powolywanie sie na wartosci. Sa jednak sytuacje, w ktorych przynajmniej jakas czesc spoleczenstwa przypomina sobie, ze cywilizacja, w ktorej zyje, opiera sie na pewnych zasadach, ktorych lamanie doprowadzi do jej kresu.

  12. Tak na wszelki wypadek jakby Pani piszac felieton o puszczy niewiele oprocz imperatywu dowalania PiS-owi nie wiedziala o…puszczy.

    Według nowego planu limit na całe 10 lat miałby zostać powiększony z obecnych 60 tys. m3 do 188 tys. m3.
    Warto przy tym podkreślić, że spora jego część już została wykorzystana.

    Plan ten nie obejmuje w żaden sposób Białowieskiego Parku Narodowego (!)
    – parki są bowiem zarządzane nie przez Lasy Państwowe, a oddzielne jednostki podległe ministrowi środowiska.
    Nie dotyczy również ścisłych rezerwatów przyrody, nawet jeśli nie leżą one w parku narodowym.

  13. „.. tam gdzie nie ma lesników tam lasa są najbardziej zagrozone. Lesnictwo to jest dziedzina o której mało ludzi ma pojęcie, a niektórzy udają ze coś wiedzą przez co sieją propagande i zbedne obawy…
    Puszcza białowieskanie nie jest zbyt naturalna.Na początku ubiegłego wieku, ponieważ w owym czasie wycieto spora jej czesc i dopiero późniejsza jej gospodarka lesna przyczyniła sie do sprawnej regeneracji drzewostanu, wtedy ogólnie pojecie gospodarka lesna a tymbardziej pojecie rezerwat nie odzwierciedlało wymagania lasów w Polsce. Ich działania kierowały sie ku obsadą monokuturowym, na szczęscie już odeszli leśnicy od tych praktyk i dzisiejsze lasy sa większym odzwierciedlaniem natury. Dzieki zdobytej wiedzi i praktyki leśników nasze lasy regeneróją sie szybciej leśistośc sie zwieksza a przyszłość napawa nas optymizmem. Puszcza już nie bedzie taka, jaką była setki lat temu ale dzieki wiedzy i doświadczeniu możemy podnieś jej walory różnorodnościowe i przynajmniej teraz zagwarantować jej spokój….”
    Zostawmy opieke nad lasami lesnikom a nie organizacjom de facto politycznym jak Greenpeace i propagandzistom z tzw. mediow, ktory jedynie rozgladaja sie za nowym kijem, ktorym uderzyc wladze.

  14. Zero i zero, czyli dwa zera (dla Szyszki).

  15. @kruk
    A czy pragmatyzm musi oznaczać rezygnację z tych zasad? Można stworzyć takie warunki, by właśnie pragmatycznie opłacało się postępować wedle zasad. Zasady dla samych zasad będą ciągle łamane, bo część społeczeństwa internalizuje takie zasady, część inne. Ponadto każdy system deontologiczny jest dziurawy, każda zasada takiego systemu w pewnych sytuacjach się nie sprawdza. Natomiast pragmatyzm zapewnia pewną elastyczność.

    @takei-butei
    ty to powiedziałeś.

  16. mpn
    26 czerwca o godz. 19:32

    Aleś rozbłysł swoim geniuszem! Niech zgadnę: IQ 347? Oczywiście, że ja, moher, to powiedziałem.

  17. mpn 19:36
    Zgoda, pragmatyzm i wartosci sie nie wykluczaja, a nawet pragmatyzm jest konieczny dla przyjecia sie roznych zasad. Tylko czy na wszystkie problemy istnieja rozwiazania wylacznie pragmatyczne? Czy czasem nie mozna poruszyc sumien wokol jakiejs idei?
    Mozna powatpiewac, czy swoje zwyciestwo PiS zawdziecza haslom narodowo-katolickim i przypisywac je raczej 500+ i obnizeniem wieku emerytalnego. Jezeli jednak rzad niszczy panstwo prawa i holubi grupy faszystowkie przywolujac upiory przeszlosci, zagrozenie dla swiata, ktory przyjelismy juz za dany, moze zebrac ludzi wlasnie wokol wartosci. W historii bywaly juz takie zrywy. Po nich przychodzil oczywiscie pragmatyzm.

  18. @kruk
    Zapewne można, ale nadmierne poruszenie może się okazać niebezpieczne. Ksiądz Robak w Panu Tadeuszu poruszył sumienia skutecznie, tylko nie w tą stronę 🙂

    @takei-butei
    Nie ma co błyszczeć przed niektórymi.

  19. mpn
    27 czerwca o godz. 16:32

    Ależ to oczywiste, przed moherem na pewno nie ma co błyszczeć. Moher to wszak śmieć, wataha do wyrznięcia.

    Jednak zabłyszcz przed równymi sobie gigantami intelektu i udowodnij im, że moher takei-butei kłamie. No, chyba że wystarczy jedno twoje słowo, żadnych dowodów. A, w takim razie przepraszam.

  20. @takei-butei
    To akurat rozsądni ludzie dawno zauważyli

  21. mpn
    29 czerwca o godz. 17:38
    i
    Kłamiesz. Jak zwykle z resztą.