Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Blog Konserwatywny Ewy Siedleckiej - Kolejna witryna oparta na WordPressie Blog Konserwatywny Ewy Siedleckiej - Kolejna witryna oparta na WordPressie Blog Konserwatywny Ewy Siedleckiej - Kolejna witryna oparta na WordPressie
Paweł Adamowicz

14.01.2019
poniedziałek

Grzech nienawiści

14 stycznia 2019, poniedziałek,

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został ugodzony nożem podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Ugodził go na scenie 27-letni Stefana W., krzycząc coś o tym, że przez Platformę Obywatelską siedział w więzieniu (był skazany za cztery napady na banki z bronią w ręku). Prezydent Adamowicz jest w stanie ciężkim.

Po zamachu natychmiast po niepisowskiej stronie pojawiły się z jednej strony brutalne ataki na PiS, z drugiej apele, by nie wiązać zamachu z PiS, bo to tylko pogłębi podziały i nienawiść.

Nie można oskarżać PiS o podjudzanie do fizycznych ataków na politycznych konkurentów. Byłoby to drastycznym nadużyciem. Z pewnością żaden polityk PiS nie chciał, by taki atak się wydarzył. I nawet nie myślał o tym, że antyplatformiana propaganda może taki atak fizyczny wywołać. Ale prawda jest taka, że może. Dlatego nie mogę się zgodzić z apelem o przemilczanie winy PiS. Lekarstwem na nienawiść nie jest przemilczanie rzeczywistości. Widzimy i piszemy o związku między mową nienawiści PiS i jego zwolenników wobec emigrantów, między politycznym przyzwoleniem dla takiej mowy nienawiści a znaczącym wzrostem liczby napadów na cudzoziemców. Dlaczego mamy milczeć o tym, że mowa nienawiści wobec politycznych przeciwników może wywołać podobny skutek?

Średnio raz na dwa miesiące rządowa telewizja przypomina sprawę sprzed ośmiu lat: ataku na biuro poselskie PiS w Łodzi, gdzie z ręki Ryszarda Cyby zginął asystent posła PiS Paweł Rosiak, a inny pracownik biura trafił do szpitala. Napastnik krzyczał, że nienawidzi PiS. Jeśli PiS uznaje, że Ryszard Cyba do swojego czynu podżegany był przez nienawistną wobec PiS retorykę Platformy, to co w takim razie powie o czynie Stefana W?

Wygląda na to, że zamachowiec, który ugodził Pawła Adamowicza, działał w stanie ograniczonej poczytalności. Ale w swoim szaleństwie najprawdopodobniej podniecany był atmosferą nienawiści kreowaną przez PiS właśnie. Nienawiści tak do samego prezydenta Adamowicza, którego bez przerwy przedstawia jako osobę podejrzaną i skorumpowaną, jak do „opozycji totalnej”, która atakowana jest w niemal każdym wydaniu rządowych „Wiadomości” jako sprawczyni zrujnowania Polski i nieszczęść każdego pojedynczego Polaka, która spiskuje z Niemcami, Rosją i wszelkimi wrogami Polski, „skarży na Polskę za granicą” i nastaje na naszą suwerenność.

To, że niedzielny atak miał miejsce podczas finału Wielkiej Orkiestry, też jest symboliczne. WOŚP i Jerzy Owsiak są od lat przedmiotem ataków ze strony PiS i jego zwolenników. A na kilka dni przez finałem TVP w programie publicystycznym „Minęła Dwudziesta” wyemitował „satyryczny” materiał o tym, jak to Owsiak zgarnia datki na WOŚP dla Hanny Gronkiewicz-Waltz, a na zebranych pieniądzach jest Gwiazda Dawida. TVP odcięła się od tego materiału, gdy zrobił się skandal, ale zapewne więcej osób obejrzało ową satyrę, niż dowiedziało się o owym odcięciu.

Te wszystkie fakty, nienawistna atmosfera wobec opozycji – tak politycznej, jak obywatelskiej, uznanej za „obywateli gorszego sortu” – nie mogą być uznane za bez znaczenia dla tego, co się stało. To, co możemy zrobić dobrego, to właśnie mówić i pisać o takich skutkach nienawiści – dla ostrzeżenia. Bić na alarm. Także bijąc się we własne piersi, bo „nasza strona” nie jest od grzechu mowy nienawiści wolna.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop