Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Blog konserwatywny - Kolejna witryna oparta na WordPressie Blog konserwatywny - Kolejna witryna oparta na WordPressie Blog konserwatywny - Kolejna witryna oparta na WordPressie
Magdalena Ogórek

4.02.2019
poniedziałek

Ogórek jak Adamowicz?

4 lutego 2019, poniedziałek,

Kilkanaście osób, które w sobotę krzyczały pod siedzibą TVP za wychodzącą z niej Magdaleną Ogórek – prowadzącą program „Minęła 20” – „sprzedajna kłamczucha” i „wstyd”, naklejały jej karteczki z napisem „TVPłże” na samochód i blokowały wyjazd, zostało publicznie wyklętych przez wszystkie strony politycznego i społecznego sporu. Są już przesłuchiwane przez policję.

Policja ogłosiła, że kto się nie stawi – będzie doprowadzony. Chce im postawić zarzuty. Prof. Piotr Kruszyński w „Wiadomościach” TVP sugerował, że może chodzić o „przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności nawet do lat pięciu”. Nie powiedział, jakie. W sześciominutowym materiale w „Wiadomościach” nazwano to zdarzenie „linczem”. Stwierdzono, że chodzi o „przestępstwo znieważenia i zniszczenia mienia”. Na swoim portalu internetowym „Wiadomości” napisały, że samochód Ogórek „zniszczono”. Sama Ogórek na Twitterze pisze, że jest porysowany. Na nagraniu widać jedynie przyklejanie karteczek.

Jacek Kurski, prezes TVP, na Twitterze: „Szczucie i sianie nienawiści wobec TVP skutkuje fizyczną przemocą wobec naszych dziennikarzy. Zwróciłem się do stosow. władz o dodat. ochronę obiektów spółki i ukaranie agresorów. Furia na TVP to atak na ostoję prawdy, wolności pluralizmu medialnego w PL. Nie damy się zastraszyć”.

TVP jest więc ofiarą, niewinnie obwinianą o sianie nienawiści. „Ostoją prawdy”. I dalej będzie wytrwale pełnić swoją misję propagandy, manipulacji i dezinformacji, tylko teraz już nie tylko dlatego, że jest tubą rządzącej partii. Także dlatego, że „nie da się zastraszyć”. Sobotnie zdarzenie spod TVP stało się okazją do wyrównania rachunków: oskarżaliście nas o współodpowiedzialność za atmosferę nienawiści, która doprowadziła do zabójstwa prezydenta Gdańska? Proszę, do czego prowadzi wasza nienawiść: do „linczu” na kobiecie!

Symetria winy za sianie nienawiści. Z tą różnicą, że strona „nie-PiS” chórem potępia „brutalną napaść” na dziennikarkę, a druga konsekwentnie odrzuca jakikolwiek związek rządowej propagandy z zabójstwem prezydenta Adamowicza.

W reakcji organów państwa nie ma symetrii. Policja nie reagowała, gdy dwa lata temu 15 kobiet, które usiadły na trasie Marszu Niepodległości z hasłami „faszyzm stop”, było szarpanych, opluwanych i wyzywanych. Gdy złożyły zawiadomienie o przestępstwie, prokuratura stwierdziła, że nie ma interesu publicznego w ściganiu czynu narodowców z urzędu i że mogą wnieść prywatny akt oskarżenia. A to, co zrobili im narodowcy, było formą „okazania niezadowolenia”.

Kiedy swoje niezadowolenie, w sposób daleko łagodniejszy, wyrażają „obywatele gorszego sortu” wobec osoby opłacanej z ich podatków – spada na nich karząca ręka państwa. Nie po raz pierwszy zresztą, wiec może kara będzie surowsza – ze względu na recydywę. Te same osoby protestowały np. pod Sejmem, np. w czasie uchwalania ustaw „sądowych”, były szarpane i podduszane przez policję i dostały zarzuty napaści na policjanta. Jedna z organizatorek trwającej pod TVP od śmierci prezydenta Gdańska pikiety była latem zatrzymana przez policję, skuta, zawieziona na komendę, a następnie poddana przeszukaniu osobistemu za to, że zmywalnym sprayem napisała „PZPR” na drzwiach biura poselskiego Krzysztofa Czabańskiego, byłego członka PZPR.

W niedzielę przypomniały o tym „Wiadomości” TVP, informując, że „zdewastowała biura” Czabańskiego. Teraz jest sprawczynią „linczu”. I będzie prawdopodobnie w najbliższych dniach bohaterką kolejnych materiałów w „Wiadomościach”.

Już dziś (poniedziałek) „Wiadomości” poświęciły osobny materiał, prezentując dziesięć osób: z twarzy, imienia i nazwiska, „najbardziej agresywnych osób, które zaatakowały dziennikarkę Magdalenę Ogórek”, zaznaczając, że wobec trzech „skierowano już wnioski do sądu”. Uczestnikom dzisiejszej pikiety zadawano pytania w stylu: „często atakuje pan kobiety?”. Pokazywano zdjęcia z innych manifestacji, w których brali udział. I zbierano potępiające komentarze, m.in. w miejscu pracy. To dopiero początek.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 10

Dodaj komentarz »
  1. Gratuluje, ze nie dala sie Pani zlapac w pulapke nastawiona przez pisowskich propagandystow (z „pania” Ogorek na czele).

    Innym redaktorom (niestety rowniez w POLITYCE) sie to nie udalo. A wystarczylo spokojnie spedzic weekend i sprawdzic fakty np. w oko.press https://oko.press/blokowanie-ogorek-bodnar-niedopuszczalne/

  2. … pani Redaktor lubi przemoc … ?? w kazdej formie ..?? przemoc wobec kobiet w szczegolnosci… ???

  3. No przecież sam prezes kiedyś powiedział o telewizji, że to co tam jest pokazywane, jest przyjmowane jako prawda, bo odbiorcy przekazu telewizyjnego nie analizują. Jeden z najsłynniejszych „buldogów” prezesa, Jacek Kurski, nieodmiennie trzyma się tej zasady, codziennie puszczając w eter propagandowe produkcyjniaki, obłudnie tłumacząc, że się „nie przestraszy” „linczujących”, podobnie jak jego brat napisał w „Wyborczej”, że nie przestraszy się coraz to kolejnych pozwów i zastraszania gazety, kiedy publikuje grzeszki PiS-owców. Stawianie znaku równości między zachowaniem narodowców w stosunku do protestujących antyfaszystek a onegdaj protestem pod sejmem („pucz”) czy teraz awanturą wokół Ogórek („lincz”) jest zwykłym zafałszowywaniem rzeczywistości. Ale co tam, przecież „ciemny lud” nie analizuje przekazu z telewizji, więc możemy „jechać” (à la Rachoń) dalej.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Tytulowe porownanie czy sama juz proba obraza pamiec pana Adamowicza.

  6. Dziekuję za tę spokojną i wyważoną opinię. Przykro bylo czytać te wszystkie przedwczesne wyroki potępiające, które pojawiły się niestety także po „naszej” stronie po incydencie, również na stronie Polityki.

  7. W „Wydarzeniach” Polsatu o 18.50 „Do uczestniczenia w podburzaniu ludzi którzy „zaatakowali” Panią Ogórek przyznał się dziennikarz tvp info – stał z tyłu grupy protestujących z doklejoną brodą i tubą przez którą krzyczał. ” W tym samym czasie w głównym wydaniu Wiadomości pokazywanie zdjęć i podawanie nazwisk ludzi którzy protestowali – bez sądu, bez ochrony wizerunku. Po raz kolejny. I kolejny.

  8. Ostry PROTEST !
    Co za KRETYŃSKIE zestawienie POSTACI/NAZWISK !
    Szanuję Panią Redaktor, ale zaczynamy ocierać się o kosmiczne granice absurdu, a nam bardzo pilnie potrzeba wszelakich norm przyzwoitości !!!

  9. Pani Redaktor; absolutnie nie powinno byc takiego tytulu tegoz artykulu! Tu nie ma najmniejszej przyczyny do jakichkolwiek dywagacji. Zapodajac taki tytul – dajemy papu wszystkim z „ostoi prawdy” do porownywania i w koncu do zrownania tego incydentu z dramatem prez. Adamowicza.
    Absolutnie nie mozna do tego dopuszczac; powinnismy natychmiast ripostowac ze spokojem, ze to jest kolejna manipulacja; nic wiecej.
    Ps. czytam Pani artykuly z najwieksza przyjemnosciai zawsze sie sie z Pania zgadzam.

  10. Tak, to dopiero początek. PIS nie ma innej narracji i mieć nie może. Za pazurami ma tyle brudu że MUSI tak postępować. Pytanie zasadnicze brzmi: czy demokratyczna opozycja ma inne wyjście niż wzmożenie protestów i pokazywanie światu niezgody na praktyki dyktatury.
    Zadać też sobie należy pytanie, czym i kim jest demokratyczna opozycja.
    Czy można zgodzić sie z retoryką PIS że to KODeraści podłączam gdy KOD w istocie nie istnieje?
    Czy to bojówki Obywateli RP , którzy po utracie okazji do blokowania miesięcznic niewiele juz robią i istnieją w wymiarze wirtualnym jak KOD.
    Czy wreszcie, są to wściekli obywatele, którzy bez konieczności posiadania konkretnego, znanego z imienia i nazwiska lidera, wyrażają swój sprzeciw w formach właściwych do temperamentu danej grupy.
    Lanie łez nad możliwością wykorzystania tych protestów przez Dzennik Telewizyjny i Wydział Propagandy KC PIS nie ma sensu jako że i tak dowiedli że do prezentowania wydarzeń nie potrzebują wydarzeń a obiektywizm dziennikarzy dotyczy subiektywnej oceny opozycji i sławienie osiągnięć Premiera Wszystkich Istot.
    i jak autorka wypowiedzi zauważa „to dopiero początek”.
    Bo wściekłość pośród nas, obywateli szaraków wzrosła po publicznym napiętnowaniu „ataku” na Ogórek która jest uwielbiana jak kiedyś Wanda Falska, a zaatakowali nas nie ONI ale NASI.
    Grzejąc tyłki przed klawiaturami, politycy i dziennikarze zganili dzielnych emerytów i jednego młodziana za to że zrobili protest jakich juz było wiele , który był niczym w porównaniu do zachowania obrońców reżimu.
    Zganiono ludzi, ale tez pokazano że w istocie nie maja oparcia w tych których w,drodze do wladzy wspierają.
    Pamiętając że nad wściekłymi obywatelami (nade mną) nikt nie ma władzy ani kontroli, możemy sie spodziewać dalszych wybuchów którymi PIS doskonale przykryje taśmy Wyborczej, skandale KNF, aferę mięsną itd.

    Smutne? Tak.
    A wystarczyło podziękować tym,ludziom albo najlepiej być z nimi.

  11. Leciał raz wróbelek, zgubił jedno z piórek,
    a piórko opadło na panią Ogórek.
    Władza w krzyk: „To atak! I afera wielka!”
    I na dożywocie skazano wróbelka.