Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Blog Konserwatywny Ewy Siedleckiej - Kolejna witryna oparta na WordPressie Blog Konserwatywny Ewy Siedleckiej - Kolejna witryna oparta na WordPressie Blog Konserwatywny Ewy Siedleckiej - Kolejna witryna oparta na WordPressie

20.02.2018
wtorek

Premier Morawiecki zmienił definicję ustroju RP

20 lutego 2018, wtorek,

Nie ma już „państwa prawnego”. Jest „narodowe”. Raczej etniczne – kryterium krwi i wiary – niż obywatelskie. Do tej pory PiS zmieniał konstytucję ustawami. Teraz zmienia ją wypowiedziami premiera. Morawiecki ogłosił zmianę ustroju Polski w wywiadzie dla „Der Spiegel”. „Polska jest demokratycznym państwem narodowym” – ogłosił premier w poniedziałkowym wywiadzie.

Artykuł drugi konstytucji mówi: „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym”. Nie sądzę, by w zmianie tej definicji ustroju RP należało się doszukiwać nie do końca przemyślanego sformułowania, jak spekuluje się na temat jego wcześniejszej wypowiedzi na temat „żydowskich sprawców”.

Od początku swoich rządów PiS pomijał komponent „prawne” w definicji ustroju Rzeczpospolitej. Akcentował „demokratyczność” rozumianą jako rządy większości niezwiązanej prawem. A więc przeciwstawiał „demokratyczność” (w sensie woli ludu) prawu. Taki wywód znalazł się np. w sporządzonej przez tzw. zespół Kuchcińskiego odpowiedzi na opinię Komisji Weneckiej w sprawie „dobrej zmiany” w Trybunale Konstytucyjnym. Pisowscy eksperci dowodzili tam, że eksperci Komisji nie rozumieją polskiej konstytucji, która przewiduje prymat woli ludu wyrażonej w wyborach nad prawem stanowionym, w tym nad samą konstytucją.

Teraz premier Morawiecki modyfikuje konstytucję jeszcze głębiej. Nie tylko pomija komponent „państwa prawnego” w definicji ustroju RP, ale dodaje komponent „państwa narodowego”.

Co to znaczy „państwo narodowe”?

Konstytucja z 1997 roku odwołuje się do pojęcia narodu w preambule: „my, Naród Polski – wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i niepodzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł”.

Jest mało prawdopodobne, że taką właśnie definicję narodu ma na myśli premier Morawiecki, ogłaszając nową definicję ustroju RP. Przeciwko tej „kosmopolitycznej” i „antynarodowej” definicji narodu protestowała prawica, łącznie z dzisiejszymi politykami PiS, gdy uchwalano obecną konstytucję. Prawica, w tym PiS, podkreślała, że o przynależności do „narodu polskiego” decyduje kryterium krwi i wiary. Czyli polskie pochodzenie etniczne i katolicyzm.

Preambuła pisowskiego projektu konstytucji zaczyna się od słów „w imię Boga wszechmogącego” i nie przewiduje już miejsca dla „osób niepodzielających tej wiary”. Odwołuje się wyłącznie do „tysiącletnich dziejów związanych z chrześcijaństwem”. A więc kryterium wiary katolickiej jako element przynależności do narodu jest silnie eksponowany.

Co do kryterium krwi nie ma w pisowskim projekcie konstytucji jednoznacznego odniesienia. Jednak jego art. drugi stanowi: „Rzeczpospolita Polska strzeże swej suwerenności, która jest warunkiem zachowania dziedzictwa wszystkich pokoleń Polaków oraz rozwoju osoby we wspólnocie narodowej”. A więc można przypuszczać, że przynależność do narodu polskiego będzie oceniana poprzez „rozwój osoby we wspólnocie narodowej”.

Jeśli ktoś się w tej wspólnocie nie „rozwijał”, może mieć problemy z uznaniem go za Polaka. Nawiązując do sporu pisowsko-izraelskiego o ustawę o IPN, można będzie mieć wątpliwość, czy osoba „rozwijająca się” we wspólnocie kulturowej i wyznaniowej żydowskiej, choć od pokoleń w rodzinie obywateli polskich, uznana będzie za pełnoprawnego członka „narodu polskiego”. Nie w sensie etnicznym, ale politycznym: tego „narodu”, który przewiduje pisowska wizja konstytucji.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 11

Dodaj komentarz »
  1. Tatuś powiedział ,że suweren ponad prawem.Kumpel tatusia natomiast,że suweren to jego wyborcy i jest Pierwszym Sortem a pozostali to sort drugi.Lenio w 19o3 stworzył partie tzw nowego typu ,to dlaczego nasz wódz wiecznie żywy, nie ma stworzyć państwa nowego typu ,?A dywagacje na temat tego ,kto ,co powiedział nie mają sensu.Bo ostatecznie zadecyduje Zbawca Ojczyzny.

  2. W tym samym wywiadzie można przeczytać jeszcze taki „kwiatek”: „Wir haben ein Problem mit einem Teil der europäischen politischen Eliten und mit Journalisten, aber nicht mit den normalen Leuten”. Czyli znowu ten sam PiS-owski, wciskany do znudzenia kit, sugerujący, że część elit europejskich i dziennikarze są „nienormalni”, zaś rząd PiS-u nie ma problemu z „normalnymi ludźmi” (cokolwiek to znaczy, a może najpewniej w ogóle nic nie znaczy). Już nawet nie chce mi się dalej czytać i słuchać tego populistycznego bełkotu, tym razem tworzonego pod Niemców.

  3. Czym jest państwo narodowe uczy się każdy student politologii w pierwszym semestrze. Tego, że obecnie wszystkie niemal państwa świata są państwami narodowymi – wielonarodowymi lub jednonarodowymi, również. Może zamiast męczyć siebie i czytelników swoim felietonem, powinna więc Pani zapytać jakiegoś dwudziestolatka?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. No i problem powstalł jak cholera.Premier miał ocieplać a oziębia.I Jak to wytłumaczyć suwerenowi?Narazie idą w zaparte ,czyli dalej zbiżają się do Antarktydy w zimę ,takie tęgie głowy, jak nowy minister w rządzie i stary szef senatu.Pan Terlecki w piaskownicy powiedział ,że wina Kukiza.Kukizowi pomógł ,bo nacjonaliści ,będą go chwalić i wybierać.A jak Kukiz nie zechce pomagać prezesowi ,bo podobno, to człowiek wielkiego honoru?Współczujmy zbawcy narodu ,bo taki rodzi się raz na stulecia i nie może mieć bólu głowy.Nie było jeszcze takiego kabaretu ,który by te sytuacje przewidział i upublicznił.Aha ,pan Terlecki siedzi w sejmie przy prawym uchu wodza.Co to oznacza ?Pani Pawłowicz może wiedzieć i pan Piotrowski.?

  6. Swietnie chczialem sam sie zrzec z obywatelstwa bo az wstyd za granica z polskim dowodem (moj dowodosobisty i tak schowany w domu) i tlumaczeniem sie za poczynania Morawieckiego, i PIs …ale moze jak troche poczekam to mi go i tak automatycznie odbiora Pisoirowcy…i zaoszczedze mnostwo czasu z ta robota papierkowa…

  7. PiS to partia miernot z ogromnym poparciem wszystkich polskich miernot, począwszy od biskupów, kleryków i zmanipulowanych wiernych na końcu. Szykuje się nam państwo religijne. Państwo religijne to komuna w czystym faszystowskim wydaniu. Poleje się krew…

  8. Premier Morawiecki posluguje się definicja narodu Karla Deutcha: „naród jest to grupa ludzi, których łączy fałszywe pojmowanie historii i nienawiść do sąsiadów” . Pasuje jak ulał…

  9. Państwo narodowe? A może narodowo-radykalne?

  10. Słabość premiera do Niemiec? Było Monachium, teraz Soiegel.
    Mamy więc pierwszy człon znanej, choć niezbyt chlubnie, partii nijakiego A.H.
    Czekam z niecierpliwością na dalsze ‚światłe’ myśli premiera.

  11. Obywatelstwo to rzecz formalna – można się go np. zrzec. A czy można się zrzec narodowości? Bo „takim” Polakiem ja się nie czuję…

  12. Premier Morawiecki bynajmniej nie omawiał polskiej konstytucji.
    Termin „państwo narodowe” jest używany w dokumentach ONZ, był używany w Lidze Narodów. Historycy i politolodzy używają go przy klasyfikacji większości istniejących państw.
    I RP była państwem wielonarodowym. W wieku XIX i XX nastąpiła erupcja państw narodowych, teraz sytuacja nieco się zmienia – mamy UE, mamy Kalifat…