Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Blog Konserwatywny Ewy Siedleckiej - Kolejna witryna oparta na WordPressie Blog Konserwatywny Ewy Siedleckiej - Kolejna witryna oparta na WordPressie Blog Konserwatywny Ewy Siedleckiej - Kolejna witryna oparta na WordPressie

3.08.2017
czwartek

Prof. Lech Morawski orzeka w Trybunale?

3 sierpnia 2017, czwartek,

Prof. Lech Morawski zmarł 12 lipca. Jednak – sądząc z informacji zawartych na stronie Trybunału Konstytucyjnego w zakładce „sędziowie” – ciągle orzeka. A przynajmniej mógłby. Ani przy jego nazwisku, ani w biogramie nie ma informacji, że zmarł.

Wydaje się, że obecnemu kierownictwu Trybunału niespecjalnie zależy na obsadzeniu miejsca po nim. Wbrew art. 6 ust. 2 pisowskiej ustawy o organizacji i trybie działania TK pełniąca funkcję prezesa Julia Przyłębska nie zwołała w związku ze śmiercią Lecha Morawskiego Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK, by stwierdziło wygaśnięcie jego mandatu (mandat wygasa na skutek śmierci – art. 18 ust. 1 ustawy o statusie sędziów TK). W związku z tym Julia Przyłębska nie wypełniła też obowiązku „niezwłocznego” przekazania marszałkowi Sejmu postanowienia lub uchwały stwierdzających wygaśnięcie mandatu sędziego Trybunału. A bez tego Sejm nie może dopełnić obowiązku wynikającego z art. 30 regulaminu Sejmu: zgłosić kandydatury na wolne stanowisko i wybrać następcy prof. Morawskiego. Regulamin daje na to „21 dni od dnia stwierdzenia wygaśnięcia mandatu”.

Oczywiście Sejm nie musi wybierać sędziego, bo prof. Morawski był dublerem obsadzonym w Trybunale zamiast jednego z sędziów wybranych przez poprzedni Sejm, których zaprzysiężenia odmówił prezydent Andrzej Duda: profesorów Romana Hausera, Krzysztofa Ślebzaka i Andrzeja Jakubeckiego. Czyżby niestwierdzanie oficjalnie wygaśnięcia mandatu prof. Morawskiego i blokowanie tym wyboru sędziego świadczyło o tym, że PiS zamierza wyznaczyć któregoś z nich?

Wątpliwe. Bardziej prawdopodobne jest, że PiS-owi się nie spieszy, bo i tak ma większość w Trybunale: 8 na 14 sędziów. Choć jeden z tej ósemki – Piotr Pszczółkowski – się zbiesił i np. ostatnio głosował przeciwko przyjęciu, bez dyskusji, nowego statutu i regulaminu Trybunału. Notabene do dziś nie ujawniono treści przyjętych dokumentów. Z fragmentarycznych informacji wiadomo jedynie, że niektóre ich zapisy są sprzeczne z konstytucją.

Ale brak pełnego składu 15 sędziów w Trybunale może być przeszkodą w orzekaniu. Bo trzech sędziów kierownictwo Trybunału praktycznie wycofało z orzekania po tym, jak prokurator generalny Zbigniew Ziobro złożył do TK wniosek o zbadanie, czy w 2010 r. wybrano ich prawidłowo. Wniosek czeka od ponad pół roku i nie zanosi się na jego rozstrzygnięcie. Tymczasem Trybunał ma do osądzenia tzw. sprawy pełnoskładowe, do których musi być minimum jedenastu sędziów. Tylu się zbierze, ale wystarczy, że jeden się rozchoruje albo będzie wyłączony ze sprawy z innych przyczyn, a już np. nie będzie można osądzić wniosku marszałka Sejmu do TK o „spór kompetencyjny”, który rzekomo powstał pomiędzy prezydentem a Sądem Najwyższym w sprawie ułaskawienia Mariusza Kamińskiego.

Paraliż Trybunału – wtedy, gdy to wygodne – to jedno z narzędzi rządzenia dla PiS.

Wygaśnięcie mandatu prof. Morawskiemu można było wprowadzić do porządku Zgromadzenia Ogólnego, które odbyło się tydzień temu w celu uchwalenia regulaminu i statutu TK. Niedopełnienie przez Julię Przyłębską obowiązku stwierdzenia wygaśnięcia mandatu prof. Morawskiego jest złamaniem ustawy o Trybunale. I konstytucji – bo udaremnia uzupełnienie składu Trybunału. Poprzedni prezes, prof. Andrzej Rzepliński, też nie dopuszczał przez rok do orzekania trzech dublerów i Trybunał orzekał w niepełnym składzie. Tyle że prof. Rzepliński uzasadnił, dlaczego dublerów nie dopuszcza. A Julia Przyłębska po prostu ignoruje swój obowiązek.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 13

Dodaj komentarz »
  1. TKM.
    Nie stwierdziliśmy wygaśnięcia mandatu prof. Morawskiego na skutek śmierci… i co nam zrobicie, no co ?

  2. To wszysto ,oznacza ,tylko ,tyle ,że żyjemy w idiotycznie uprżądkowanym przez chorych czasie.Jak to oceni historia ,cholera wie ,.?

  3. a co pani powie na to że przez cały okres rządów PO mieliśmy podobno rozwój , cud miód i zielona wyspa , a kurs złotego spadał , o czym więc to świadczy ? o czym świadczy wzrost zadłuzenia kraju ? a o czy m świadczy po raz pierwszy nadwyżka budżetowa za pierwsze półrocze i wzmocnienie kursu złottego ?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. E. Siedlecka: ” …. prof. Morawski był dublerem obsadzonym w Trybunale zamiast jednego z sędziów wybranych przez poprzedni Sejm, których zaprzysiężenia odmówił prezydent Andrzej Duda: profesorów Romana Hausera, Krzysztofa Ślebzaka i Andrzeja Jakubeckiego”.

    Uparła się Pani, by dalej kompromitować? Proszę zapoznać się z pięcioma uchwałami Sejmu z 23 listopada 2015 opublikowanymi w Monitorze Polskim (poz. 1038-1042).

    http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/agent.xsp?symbol=UCHWALYALL&NrKadencji=8&NrPosiedzenia=2

    ” PiS-owi się nie spieszy, bo i tak ma większość w Trybunale: 8 na 14 sędziów”.

    Gdyby nie nielegalny wybór „piątki na zapas” uchwałą Sejmu z dnia 8 października 2015 (zmienioną później uchwałymi o których link wyżej) od grudnia 2015 roku odchodząca od władzy opozycja miałaby w TK większosć w stosunku 14:1, co dla Pani nie byłoby tragedią, prawda? Mimo że uzyskaną nielegalnie.

    „trzech sędziów kierownictwo Trybunału praktycznie wycofało z orzekania po tym, jak prokurator generalny Zbigniew Ziobro złożył do TK wniosek o zbadanie, czy w 2010 r. wybrano ich prawidłowo”.

    Istnieje domniemanie, że wybrani zostali nielegalnie, bo przy pomocy jednej uchwały sejmowej w dniu 8 października 2015, a niemal wszyscy konstytucjonaliści od dawna uważają, że na kadencje w TK kandydaci powinni być wybierani przy pomocy pięciu indywidualnych uchwał. To jest kolejny dowód, że prezydent słusznie postąpił nie przyjmując ślubowania od „piątki za zapas”.

    „Andrzej Rzepliński, też nie dopuszczał przez rok do orzekania trzech (…) Tyle że (….) uzasadnił, dlaczego dublerów nie dopuszcza. A Julia Przyłębska po prostu ignoruje swój obowiązek”.

    Może dlatego, że pani Julia Przyłębska nie ma temperamentu politycznego, nie biega po studiach telewizyjnych i nie ogłasza, że „nie widzi” obowiązujących i ustaw.

  6. Mauro Rossi

    Proszę sobie sprawdzić stenogramy z posiedzenia z 08.10.2015 , każdy z sędziów został wybrany osobną uchwałą, o czym swiadcza poszczególne głosowania, a nie „hurtem”, jak sugeruje pan i usłuzny wobec obecnej władzy TK. W takim samym trybie zresztą byli wybierani sedziowie-dublerzy przez PIS – ale rozumiem, że to juz Panu nie przeszkadza.

  7. No, niczego nie kapuję: to już natychmiast ma się zebrać Sejm, bo ktoś zmarł…

  8. Czy w naszym państwie istnieje jeszcze Trybunał Konstytucyjny?

  9. Pani autorka demokratka popiera fakt, że partie PO, PiS łamiące demokrację obsadzają TK swoimi sędziami? Że w ogóle partie mają swoich zaufanych sędziów, których kierują do TK? Koń by się uśmiał z pani żartów na temat demokracji, jakie tu pani wypisuje.

    A, podoba mi się, że demokraci na Przystanku Woodstock wiwatują na cześć Schetyny łamacza demokracji.

  10. Pani „Wolfgangowa” NIE jest legalnie wybranym Prezesem TK!
    I to wlasciwie zamyka potrzebe jakiejkolwiek dalszej dyskusji…

  11. Pan (propagandzista) „takei-butei” dziwnym trafem zapomnial o tym, ze uczestnicy „Przystanku Woodstock” wiwatowali tez na czesc niejakiego Blaszczaka!

  12. Jacku, NH. Proszę dać przykład i wyrazić tę samą myśl kulturalnymi słowami.

  13. Aspiryna
    3 sierpnia o godz. 18:21

    Eeee, to nie dziwny traf. Po prostu, w Interii zobaczyłem tytuł o Schetynie. Ale dziękuję za informację. Widocznie Błaszczak dobrze zadbał o bezpieczeństwo na Woodstock, więc mieli za co dziękować.

    A, dziękuję za komplement! Odwzajemniam wyrazy uznania Pani (propagandzistce).

  14. „Eeee, to nie dziwny traf. Po prostu, w Interii zobaczyłem tytuł o Schetynie. Ale dziękuję za informację. Widocznie Błaszczak dobrze zadbał o bezpieczeństwo na Woodstock, więc mieli za co dziękować.”

    Niestety, pan Blaszczak jakos nie odwazyl sie „zaszczycic” festiwalu swoja obecnoscia…