Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Blog Konserwatywny Ewy Siedleckiej - Kolejna witryna oparta na WordPressie Blog Konserwatywny Ewy Siedleckiej - Kolejna witryna oparta na WordPressie Blog Konserwatywny Ewy Siedleckiej - Kolejna witryna oparta na WordPressie

30.07.2017
niedziela

Tajny statut, czyli jak to się robi w Trybunale

30 lipca 2017, niedziela,

W związku z wetem prezydenta do dwóch ustaw „sądowych” spekuluje się, że PiS zechce je odrzucić, zwołując w trybie nagłym posiedzenie Sejmu, na które nie zdąży dojechać zbyt późno zawiadomiona opozycja. Przesada?

Podobny chwyt właśnie zastosowało kierownictwo odnowionego Trybunału Konstytucyjnego dla „sprawnego” przyjęcia nowego statutu i regulaminu Trybunału. Oraz „Kodeksu Etycznego sędziów TK” (swoją drogą skoro kodeks może być „etyczny”, to czy może też być nieetyczny?). A także Statutu Kancelarii Trybunału (dotychczasowe Biuro Trybunału będzie rozwiązane z końcem roku, a pracownicy zwolnieni – ci, którzy się jeszcze ostali, bo większości nowe kierownictwo się już pozbyło).

Przyjęcie tych dokumentów do 31 lipca 2017 r. przewiduje pisowska ustawa wprowadzająca nowe przepisy o TK. A więc deadline mijał. Ale nieprzypadkowo ze zwołaniem Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK, które uchwala te dokumenty, czekano do wakacji. Jest okres urlopowy, sędziowie nie siedzą w Trybunale. Zawiadomienie o Zgromadzeniu Ogólnym wyznaczonym na piątek sędziowie dostali w czwartek po południu. I bynajmniej nie mailem, ale na piśmie. Kartki położono na ich biurkach. Wraz z projektami dokumentów, które mają być przyjęte. Nie wiadomo, kto i w jakim trybie te dokumenty przygotował.

Ci sędziowie, którzy mieli wiedzieć o Zgromadzeniu, dowiedzieli się wcześniej. Ci, co „nie musieli” wiedzieć – przypadkiem. Ale się zwołali. Ze „starych” sędziów nie było tylko Małgorzaty Pyziak-Szafnickiej.

Porządek Zgromadzenia przewidywał tylko jeden punkt: przyjęcie dokumentów. Nie przewidziano dyskusji. Mimo że projekty zawierają mocno kontrowersyjne i wątpliwe co do zgodności z konstytucją i ustawą przepisy. Na przykład taki, że sędzia „nie może uczestniczyć w debacie publicznej”, która dotyczy „spraw politycznych”. Jeśli złamie zakaz – odpowiada dyscyplinarnie. Co to są „sprawy polityczne”? Zapewne zdecyduje kierownictwo Trybunału. Może za takie zostać uznana np. reforma sądownictwa, bo wszak wzbudza protesty opozycji, a prezydent ją zawetował, powodując dodatkowy konflikt polityczny.

Ten przepis to, być może, „lex Stępień”, bo były prezes TK Jerzy Stępień właśnie dostał informację, że będzie odpowiadać dyscyplinarnie za udział w „Marszu Wolności” zorganizowanym 6 maja przez Platformę Obywatelską.

Statuty, regulamin i kodeks „etyczny” przyjęto większością głosów nowych sędziów: 8 do 6. Z „nowych” wyłamał się tylko wybrany przez PiS Piotr Pszczółkowski – głosował przeciw.

Jak na razie kierownictwo Trybunału nie chwali się nowo uchwalonymi dokumentami. Nie umieściło ich na swojej stronie internetowej – nadal wiszą tam stary statut i regulamin. Biuro Prasowe Trybunału nie zareagowało na mój wniosek o udostępnienie nowych dokumentów.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 47

Dodaj komentarz »
  1. To może teraz utajnić Trybunał i panią Przyłębską?

  2. To już nie rozumiem: jest legalna Konstytucja 3-Maja, czy nie? I – czy pani autorką czci tę Konstytucję 3-Majową?

  3. Kolejny dowód na przestępczy i nielegalny charakter władztwa w Polsce. I to we wszystkich pionach władzy. „Trójpodział władzy” można w Polsce przechrzcić na „trójnierząd władzy”.

    PiS to nie jest „dobra zmiana”. PiS to parszywa kontynuacja.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Posłowie (władza ustawodawcza) są zarazem ministrami, premierami (władza wykonawcza) oraz i posłowie będący ministrami (premierami) i ministrowie będący posłami wybierają sędziów TK? Takiej paranoi antydemokratycznej pani autorka demokratka broni? Koń by się uśmiał…

  6. Wieloletni druh Pani Ewy z „Gazety Wyborczej”, który w odróżnieniu od naszej Gospodyni czmychnął z tonącego okrętu do „Krytyki Politycznej” zamiast do „Polityki”, bije w dzwony na trwogę:

    ADAM LESZCZYŃSKI „OPOZYCJO, PRZYGOTUJ SIĘ DO WALKI O MEDIA”

    „TVN należy do Amerykanów, duża część prasy (w tym „Newsweek”) do Niemców, a w Agorze niedawno kupił udziały fundusz Sorosa — ratując ją, jak głosi plotka, przed próbami wrogiego przejęcia….
    TVN jest wystawiona na sprzedaż. Dotychczasowy inwestor, Scripps, zajmował się telewizją bardziej o gotowaniu niż o polityce. Wśród potencjalnych kupców wymienia się koncerny Discovery lub Viacom. Oba mogą dojść do wniosku, że opłaca im się bardziej robić pieniądze, niż stawiać władzy (władza pozwoli im wtedy zarabiać pieniądze)….
    Spółka Agora nie chce dopłacać do deficytowej i tracącej czytelników „Gazety Wyborczej”: redakcja dziennika ma za sobą blisko dekadę demoralizujących cięć budżetowych i zwolnień”.

    Dodajmy „Gazety Wyborczej” tracącej czytelników w zastraszającym tempie: w maju 2017 roku (ostatnie dostępne dane) dziennik z Czerskiej sprzedał ogółem (sprzedaż ogółem to suma sprzedaży egzemplarzowej wydań drukowanych, sprzedaży egzemplarzowej e-wydań oraz wszystkich form prenumeraty wydań drukowanych i prenumeraty e-wydań) aż o 21% egzemplarzy mniej niż w maju 2016 roku.

    A i „Polityka” dołuje: w maju bieżącego roku sprzedała ogółem ponad 5.5% mniej egzemplarzy niż rok temu.
    Czy „fundusz Sorosa” poratuje w razie potrzeby i tygodnik ze Słupeckiej aby tylko ten realizował nadal odpowiednią i jedynie słuszną linię programową?

  7. grzerysz
    30 lipca o godz. 13:37

    „GW” i „Politykę” kupowałem odpowiednio: co dzień i co tydzień. Ale odkąd zaczęli leżeć plackiem przed PO – ani jednego egzemplarza.

    Media w Polsce nie są dla Czytelników, ale lokaje dla panów polityków.

    Gdy za PO aresztowano dziennikarzy (PKW), pytałem rozpaczliwie Szostkiewicza, dlaczego milczy. Napisał, że racja stanu. Odpowiedziałem, że ani razu nie zajrzę do jego bloga, a gdy zobaczę go w telewizji, natychmiast wyłączę. Słowa dotrzymuję.

    Nawet za komuny nie było takiego lokajstwa w dziennikarstwie, publicystyce, jakie jest za III RP. „Trybuna Ludu” może uchodzić za wzór przy tym lokajstwie, służalstwie, leżeniu na kolanach przed politykami. To nie są gazety, a dobudówki, przybudówki do PO, PiS-u. Nie ma większego zła przeciw demokracji, jak to lokajstwo powszechne.

  8. @takei-butei
    30 lipca o godz. 14:47

    „Gazetę Wyborczą” i „Politykę” pewno cały czas czytała Krystyna Janda. Stąd w jej ostatnim wywiadzie i takie słowa:

    „Pan Komorowski przegrał, bo była ładna pogoda, słodki beztroski weekend i wybory w tym przeszkadzały….
    Teraz jest już wszystko jasne, ta partia, ci ludzie psują wszystko, co zrobiliśmy…. Niszczą i tratują osiągnięcia ostatnich 30 lat demokracji i wolności … generalnie to wszystko naprawdę dobrze się rozwijało i dawało wspaniałą perspektywę”.

    Tak, „generalnie to wszystko naprawdę dobrze się rozwijało i dawało wspaniałą perspektywę”…

    Szerokie rzesze naszego społeczeństwa żyły w biedzie albo wręcz nędzy, wiele milionów naszych rodaków wyemigrowało, polski przemysł praktycznie nie istniał, „specjalizowaliśmy” się w przetwórstwie drewna i skóry oraz montażu obcego sprzętu AGD (polskim przebojem eksportowym były drewniane trumny do samodzielnego montażu), służba zdrowia zupełnie leżała, kultura i nauka była w całkowitym upadku, media już dawno sięgnęły dna, czytelnictwo książek praktycznie nie istniało, wtórny analfabetyzm był w pełnym natarciu, brak było jakiegokolwiek zainteresowania ambitnym kinem i poważnym teatrem. Dodajmy do tego beznadziejny poziom naszych wyższych uczelni – najlepsze dwie szkoły wyższe lokowały się w piątej (ranking szanghajski) albo nawet szóstej (Times Higher Education World University Ranking) setce światowych rankingów.

    A Janda mówi, że „Pan Komorowski przegrał, bo była ładna pogoda, słodki beztroski weekend”…

    Znany polski dziennikarz, specjalista od wywiadów, Robert Mazurek (przez bardzo wiele lat „Rzeczpospolita”, ostatnio „Dziennik Gazeta Prawna”) w wywiadzie, który dla odmiany przeprowadzono z nim, powiedział, że we współczesnej Polsce od dziennikarzy głupsi są tylko aktorzy.
    I jak tu nie przyznać mu racji czytając taką Jandę?

  9. A propos spadku sprzedaży GW. Wszystkim papierowym („analogowym”) gazetom ubywa. I niekoniecznie na korzyść e-wydań. Dla sporej części czytelników wygodniejsze jest przejrzenie tego co na stronach internetowych gazet można poczytać za darmo i to od razu kilku naraz, co daje szersze, choć płytsze spektrum. A na czytanie pełnych wydań płatnych, zarówno na monitorze i jak na papierze i tak mało kto ma czas.
    No i w tych ciekawych czasach tak się sytuacja szybko zmienia, że zanim ktoś zdoła dotrzeć do końca lektury jakiegoś czasopisma, treść jest już nieaktualna,przeważnie umiejętnie „przykryta” chaosem niusów wytwarzanych przez polityków.

    Z przykrością stwierdzam, bo uwielbiam zapach i klimat prawdziwych książek i gazet, że zbliża się zmierzch cywilizacji słowa drukowanego. W jakiejś części lekceważenie zapisanych kart (Konstytucja, wyroki, kodeksy itp.) też należy do tego procesu.
    Jesteśmy wrabiani w te przeróżne postprawdy, które istnieją zapisane jedynie w formie elektronicznej i jako takie mogą być stale zmieniane, usuwane, pisane od nowa, zachowując pozory jedynej i ciągłej prawdy. Jak to słynne zdjęcie z 1980r, na którym Kaczyński wyrósł zza pleców Mazowieckiego.

  10. grzerysz
    30 lipca o godz. 15:20
    „… we współczesnej Polsce od dziennikarzy głupsi są tylko aktorzy.”
    Gdzie byś umieścił „polityków” – przed dziennikarzami czy za aktorami ?

  11. Działalność aktorska , dziennikarska , celebrantów , parcia na szkło , mikrofon , z nimi związaną karierę oraz wszelkie im podobne „zawody” .
    Od dawna ukułem dla swojego użytku przydomek „mediówki” .
    Jak wiadomo prostytutka to zawód a k . . . wa charakter , gdzieś taką wypowiedzianą „myśl filozoficzną” usłyszałem .
    Osobiście doceniam posiadanie umiejętności pozwalających na utrzymanie siebie i rodziny poprzez prace w jakimkolwiek zawodzie chociaż i k . . .wy tam się trafiają .
    Problemem jest dość powszechne wymaganie, oprócz umiejętności merytorycznych dodatkowego zawodowstwa , co już zmienia nasz statut.
    Oby nie wypaczyło charakteru .
    Życia szantaż , gdy nas nie było na tym globie, to musiało być pięknie.
    Jest nadzieja że kosmos się przed nami obroni .

  12. grzerysz
    30 lipca o godz. 15:20

    Zielona Wyspa.

  13. Mam swietny pomysl dla Kaczynskiego. Niech popelni samobojstwo i zaaranzuje to tak, ze podejrzenie spadnie na PO 😉

  14. @kaesjot
    30 lipca o godz. 16:53

    „Gdzie byś umieścił „polityków” – przed dziennikarzami czy za aktorami?”

    Chyba jednak za aktorami…
    Weźmy taką Joannę Muchę.
    Zdawała do szkoły teatralnej na wydział aktorski. Oblała. Chyba nikogo, kto wysłuchał jej stosunkowo niedawnego popisu wokalnego w Sejmie, to specjalnie nie dziwi…
    Niedawno wydała książkę. Nawet bardzo jej życzliwa „Gazeta Wyborcza” zamieściła miażdżącą wprost recenzję. Czyli kompletne beztalencie.
    Ale – na nasze nieszczęście – do polityki dostała się bez problemu…

  15. @takei-butei
    30 lipca o godz. 18:28

    „Zielona Wyspa”

    Tak. Szczególnie, że autor tych słów, gdy ziemia zaczęła mu się palić pod stopami, czym prędzej skorzystał z okazji i czmychnął za granicę…

  16. „Czy „fundusz Sorosa” poratuje w razie potrzeby i tygodnik ze Słupeckiej aby tylko ten realizował nadal odpowiednią i jedynie słuszną linię programową?”

    Soros w kazdej szafie? Jak nazywa sie schorzenie, na ktore pan cierpi??

  17. Kolejny przymiot PiSowskiej wladzy – ci dranie jak ognia unikaja wszelkich konsultacji spolecznych!

    P.S. Przypomina mi sie powiedzenie z czasow PRLu – „Partia lepiej wie co dla was dobre”…

  18. Dla „starych” tu z blogu:

    „Aż 82 procent badanych w wieku 18-29 stwierdziło, że sprzeciwiają się polityce rządu Beaty Szydło – wynika z sondażu IBRiS dla Onetu….
    Najwięcej zwolenników rząd PiS ma w grupie 70+ – działania rządu popiera 47 proc. najstarszych respondentów.” https://wiadomosci.wp.pl/mlodzi-juz-nie-sa-z-pis-zaskakujaco-duzo-przeciwnikow-rzadu-beaty-szydlo-6146199961310849a

    Brawo mlodzi!

  19. Tak czytam te komentarze i dochodzę do wniosku, że merytorycznie jest jak na onecie:)
    Grzerysz zionie nienawiścią do poprzedników, piszę jakieś bzdury o milionach polskich emigrantów, nie ma pojęcia o tym co produkujemy w kraju i uważa, że spora część naszego społeczeństwa żyła w nędzy itd.
    I jeszcze do tego dokłada „winę Tuska” bo śmiał przyjąć wyższe stanowisko niż premier RP i zostawić rządy innym aby też się wykazali.
    I po co te teksty na temat Wyborczej, Polityki czy dziennikarzy?

    Może Grzerysz napisze na temat tego o czym napisała pani redaktor? Np. brawo p. Prezes albo: co za podłość i małość przemawia przez takie kombinowanie prezes TK (nominowanej z pogwałceniem prawa)?

    I tak na koniec, czy Grzerysz uważa, że 500+ i pokazywanie slajdów na konferencjach rządowych buduje bogactwo kraju i jego obywateli (mieszkańców)? Śmiem twierdzić, że nie…

  20. Wynika z sondażu xxxx dla yyyy to dzisiaj brzmi jak za komuny „Tu Radio Wolna Tirana”. A potem się dziwią, że Komorowski z 70% przegrywa sromotnie z jakimś chłystkiem z nieznanym nazwiskiem, albo że sondaże przez parę lat wykazują, że PO nie ma z kim przegrać, by nagle z równym zacięciem wykazywać, że „opozycja” nie ma z kim przegrać.

    Ale są ludzie, którzy łykają wszystko. Radio Tirana, Radio Maryja, Gazetę Polską i Wyborczą no i „opiniotwórcze” sondaże.

  21. mały fizyk
    30 lipca o godz. 18:42

    Cyba nie wystarcza?

  22. mały fizyk
    30 lipca o godz. 19:53

    Byłem młody: wykiwali mnie, gdy wybrali na prezydenta dyktatora Jaruzelskiego, gdy Wałęsa obiecał 100 milionów, gdy Wałęsa zaczął wojnę na górze, gdy Wałęsa pomiatał inteligentem Turowiczem, a potem to już z góreczki i raz za razem, ale już ich miałem w…

  23. @takei-butei
    30 lipca o godz. 21:29

    „Byłem młody: wykiwali mnie…”
    A teraz jestes przeszloscia Narodu. Wspolczuje, po prostu tragedia 😉

  24. @mały fizyk
    30 lipca o godz. 22:54
    „A teraz jesteś przeszłością Narodu. Współczuję, po prostu tragedia”.
    Takich smędziarzy jak takei-butei są tysiące. Ich blogerów nie warto czytać. Oni nic nie mają do powiedzenia, więc stale smędzą i ciągle zaśmiecają blogi redaktorów POLITYKI.

  25. „Byłem młody: wykiwali mnie, gdy wybrali na prezydenta dyktatora Jaruzelskiego”

    Na szczescie, Jaruzelski byl prezydentem jedynie przez piec miesiecy…
    Nie planowal wladzy dozywotniej jak „kieszonkowy dyktatorek” Kaczynski!

  26. Słyszałem w jakimś programie Hansa Dietricha Genschera, który powiedzial:” Politik das ist eine Frage um die Methode” (polityka jest pytaniem o metodę (lub problemem metody)). Przyjmując tak prostackie i podłe metody można mówić o chamstwie nie polityce.

  27. „Na szczescie, Jaruzelski byl prezydentem jedynie przez piec miesiecy…”

    Musze sie poprawic – rok i piec miesiecy (PRL + RP). Tak, czy inaczej, Jaruzelski to niezbyt wybitna postac… ale od jego czasow minelo juz chyba 27 lat.

  28. ” PiS zechce je odrzucić, zwołując w trybie nagłym posiedzenie Sejmu, na które nie zdąży dojechać zbyt późno zawiadomiona opozycja.”

    Przecież to metoda zastosowana już przy uchwalaniu Konstytucji 3 Maja, z której przecież jesteśmy dumni, czyż nie?

  29. mały fizyk
    30 lipca o godz. 22:54

    Spoko, młodzieniaszku chyży i dorodny. I ty podzielisz mój los osoby będącej przeszłością Narodu. Czas i twój adres zapisał w notesie i do ciebie kieruje swe kroki… Po prostu: gdyby nie komedia, byłaby to tragedia…

  30. Aspiryna
    31 lipca o godz. 3:57

    Fakt. A niby po co miał planować: w Magdalence (lub gdzie indziej) kler i rewolucjoniści solidarnościowi zagwarantowali mu bezkarność i emeryturkę. Sądy nie osądziły.

    Święta krowa ponad prawem, nie to, co ty, ja…

    A pisiak Kaczyński? Choć nie wprowadził stanu wojennego, choć tysięcy niewinnych ludzi nie aresztował, będzie siedzieć o suchym chlebie. Co mu zostało? Trzymać się dożywotnio krwawej dyktatury. Nawet Pinocheta nie osądzono, nawet Stalina, nawet Pol Pota czy Kimów ojca i syna, nawet Mao, ale Kaczyńskiego za kratki, ot.

  31. „Nawet Pinocheta nie osądzono, nawet Stalina, nawet Pol Pota czy Kimów ojca i syna, nawet Mao, ale Kaczyńskiego za kratki, ot.”

    Moze Kaczynski bedzie mial szczescie i bedzie pierwszym 🙂 Ale pewno nie, bo jest tylko malym postsowieckim dyktatorkiem.

  32. mały fizyk
    30 lipca o godz. 18:42

    Zes maly, to widac, ale raczej ciulik niz fizyk.

  33. mały fizyk
    31 lipca o godz. 14:28

    Sądź więc, wsadzaj za kratki.

    Nawet cię – demokrato i strażniku Konstytucji (nieprawdaż?) – nie zapytam, czy ci się podoba, że święta krowa pakująca do aresztu tysiące niewinnych ludzi i łamiąca życie milionom oraz stojąca ponad prawem – czyli Generał – jest w Alei Zasłużonych Bohaterów Narodu.

    A Sędziowie Ostoja Konstytucji i Demokracji darowali Generałowi wszystko, podczas gdy ciebie i mnie wsadziliby za batonik, który byś wziął z głodu…

  34. @takei-butei
    31 lipca o godz. 15:58

    „…tysiące niewinnych ludzi i łamiąca życie milionom…”

    Masz na te tysiace i miliony jakies wiarygodne statystyki, czy tylko zmyslasz?

  35. @takei-butei
    31 lipca o godz. 15:58

    „Sądź więc, wsadzaj za kratki.”

    Niestety znowu popisujesz sie wlasna glupota. Od sadzenia sa NIEZALEZNE sady i NIEZALEZNI sedziowie. Ja mam (jeszcze) prawo wystawiac opinie i ocene, np. takim pospolitym poslom i azjatyckim dyktatorkom jak Kaczynski.

  36. mały fizyk
    31 lipca o godz. 18:58

    Ha, myślałem, że jesteś z sądu… Moja naiwność…

    A, nie odkrywasz Ameryki. Jestem debilem moherowym z gorszego sortu. Ale to zaszczyt dla mnie, że geniusz (ty) jednak schylasz się do mego poziomu.

  37. mały fizyk
    31 lipca o godz. 18:53

    Zmyślam. Prawda jest inna: nikogo niewinnego nie zapuszkowano w stanie wojennym, nikomu nie złamano życia. Każdy miał paszport, a niektórzy nawet np. Grzegorz Przemyk czy Popiełuszko – luksusy.

  38. mały fizyk
    31 lipca o godz. 18:58

    To prawo wystawiania opinii odebrał ci nie pisiak Kaczyński, a „Polityka” opowiadająca się za wolnością wypowiedzi… No, chyba że ty po linii pisma. Mnie wyeliminowali ci z „Polityki” niemal ze wszystkich forów, choć ani razu nie naruszyłem Regulaminu.

    Niezależność sądu to kpina. Żaden sędzia nie jest niezależny, musi wydawać wyroki takie, jakie określi władza ustawodawcza. Nawet gdyby chciał powołać się na Sprawiedliwość, swoje poczucie Sprawiedliwości, własne Sumienie, zawsze musi postąpić zgodnie z Prawem określonym przez Parlament. Musi, a zatem jest kukiełką…, a niektórych nawet nie osądzają, bo to święte krowy ponad prawem, bo im zagwarantowano w potajemnych rozmowach Magdalenkowych nietykalność. Co innego ty, ja. Mnie wpakują za kratki za błahostki, świętym krowom odpuszczą wszystko. To są sądy? To jest demokracja?

  39. @takei-butei
    31 lipca o godz. 19:16

    Czemu zmieniasz zeznania z tysiecy i milionow na nikogo? Roznica ci nie podpada?

  40. @takei-butei
    31 lipca o godz. 19:24

    „Niezależność sądu to kpina.”
    Szczegolnie tych wybranych przez Ziobre 😉

    Co do twojego zero-jedynkowego myslena. Moze bys sie zastanowil nad tym, ze miedzy sedziowska anarchia a wyglaszaniem wyrokow pod Ziobre, jest nieskonczenie wiele odcieni niezaleznosci

  41. @takei-butei
    31 lipca o godz. 19:13

    ” Jestem debilem moherowym z gorszego sortu. ..”

    Chcialbym cie pocieszyc. Ale nic nie przychodzi mi na mysl w tej questii 🙁

  42. mały fizyk
    31 lipca o godz. 19:44

    Zawodzisz? Mam cię za geniusza, który na wszytko znajdzie radę. Ale! Ale nie myśl, że mi źle. Z istoty debilizmu moherowego gorszego sortu wynika, że jest mi dobrze, więc nie łam łepetyny.

  43. mały fizyk
    31 lipca o godz. 19:39

    Nie kapuję? Czyżby Ziobro nakazywał swoim pisowskim paluchem sędziom, co mają robić, jak wyrokować. Może masz jakiś dowód?

    Ale ja nie o odcieniach, a o tym, że nawet Sędzia, a zwłaszcza Sędzia, MUSI kierować się Prawem ustalonym przez władzę ustawodawczą, a swe Sumienie musi zawiesić na kołku. Sędzia jest więc totalnie zależny, może się poruszać w ramach ustalonych nie przez Sądownictwo. Niech by tylko spróbował inaczej…

    To marionetka. Nie chciałbym za nic być w skórze Sędziego, którego sumienie każe wydać inny wyrok, ale musi postąpić zgodnie z Prawem, którego nie ustalał…

  44. mały fizyk
    31 lipca o godz. 19:34

    Dlaczego? To oczywiste: przyznaję ci rację, przekonałeś mnie. Dzięki tobie uważam, że Generał i ludzie honoru są czyści, to Bohaterowie, którym należy się Aleja.

  45. @takei-butei
    31 lipca o godz. 20:28

    Cos latwowierny jestes. No, ale mochery tak chyba maja 🙁

  46. mały fizyk
    31 lipca o godz. 20:53

    Oczywiście, też mi odkrycie. Ufałem im niczym dzidziuś: korowcom, solidarnościowcom „GW”, „Polityce” – ale to nie ja, naiwniak, mam powód do wstydu, a ci, co mnie wykiwali… Zresztą, nie tylko mnie, żadne to usprawiedliwienie. Oni jednak nadal mamią i omamią, cóż… Dlatego głosowałem na Ogórek, przynajmniej jest na co popatrzeć…

    Tobie też wierzę, wszak geniusz z ciebie. A, tylko nie mohery, jestem moher gorszego sortu.

  47. Pani Ewo,

    proszę wybaczyć, że trochę obok tematu.
    Z uwagą słucham i czytam to, co Pani mówi i pisze. Cenię i szanuję Pani postawę. W większości przypadków zgadzam się z Pani stanowiskiem.
    Martwi i razi mnie jedno. Uporczywe przeciwstawiania pojęć „obywatele” i „opozycja”.
    Obywatele mogą popierać rząd albo być w opozycji. I nadal będą obywatelami. Nie odbierze im tego nawet sam wielki wódz. Opozycja może być parlamentarna i pozaparlamentarna. I nie przestaje nią być z racji jakichkolwiek afiliacji organizacyjnych.
    Jest Pani dziennikarką. Tym większa powinna być Pani odpowiedzialność za słowo. Pani uporczywe przeciwstawianie „obywateli” i „opozycji” sytuuje się niebezpiecznie blisko tego, z czym walczymy.
    Apeluję o większą rozwagę i odpowiedzialność.
    Z wyrazami sympatii i szacunku 🙂

  48. To tradycja, np. https://pl.wikipedia.org/wiki/Konstytucja_3_maja#Przyj.C4.99cie_konstytucji też były zapowiadane obrady Sejmu na 5-V, a w tajemnicy zwołano tylko zwolenników na 3-V. To było wiadomo zwłaszcza od Sali Kolumnowej 16-XII, że można zmienić Konstytucję mając większość 154 głosów przy obecności 230, wystarczyć wykluczyć z obrad, jak posła Szczerbę, lub nie wpuścić na salę, jak wtedy, w dodatku teraz już w VII ze Strażą Marszałkowską na sali, jak w 1926 r., a w Sali Kolumnowej marszałek Kuchciński „widzę, czy nie widzę, to nieważne” (cytat dosłowny w stenogramie i nagraniu), a że przez 6 głosowań „widział” jako liczącą głosy nieobecną tam posłankę Borowską, wysoką blondynę, to 🙂 do psychoanalityka.