Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

15.08.2017
wtorek

Antykolaboracyjny apel sędziów

15 sierpnia 2017, wtorek,

Forum Współpracy Sędziów ostrzega, że zgoda na przyjęcie funkcji prezesa i wiceprezesa po osobach usuniętych przez ministra-prokuratora Zbigniewa Ziobrę „może być w przyszłości poczytana jako współuczestnictwo w działaniach niezgodnych z obowiązującym porządkiem prawnym”.

W sobotę weszła w życie zmiana ustawy o ustroju sądów powszechnych. W ciągu pół roku minister sprawiedliwości-prokurator generalny może wymienić wszystkich prezesów i wiceprezesów sądów. Potem też będzie mógł ich wyrzucać i mianować nowych bez niczyjej zgody, jeśli uzna, że sprawują urząd nieudolnie. Taka samą wymianę przewiduje się na funkcjach przewodniczących wydziałów – tylko już rękami nowych prezesów. Z doświadczenia PRL wiemy, że to funkcje kluczowe do tego, by władza mogła za ich pośrednictwem sterować składami orzekającymi w sprawach, które ją interesują.

Egzekucja Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa na razie – za sprawą prezydenckiego weta, a wcześniej wielkiego obywatelskiego sprzeciwu – odroczona. Ale „dobra zmiana” w sądach i tak zacznie się prawdopodobnie już w tym tygodniu.

Jej skuteczność wcale nie zależy tylko od nowego prawa i od prokuratora Zbigniewa Ziobry. Zależy też od sędziów. Właśnie Forum Współpracy Sędziów, czyli samorząd sędziowski, powołany oddolnie w czerwcu, w reakcji na projekt przejęcia przez władze PiS Krajowej Rady Sądownictwa wydało do apel antykolaboracyjny do polskich sędziów. Apel – oprócz podziękowań dla obywateli broniących sądów – składa się z czterech punktów. Wezwania:

– „aby sądy Rzeczypospolitej działając zgodnie z obowiązującym porządkiem prawnym, na którego najwyższym stopniu pozostaje Konstytucja RP, rozstrzygały sprawy sprawiedliwie i szybko, celem urzeczywistnienia prawnie chronionych dóbr obywateli Rzeczypospolitej”
– do współpracy przy zapowiedzianych przez prezydenta Andrzeja Dudę nowych wersjach zawetowanych ustaw o SN i KRS
– do odmowy współpracy przy wymianie kadr przez ministra-prokuratora: „nie wyrażajmy zgody na objęcie stanowisk i funkcji w trybie wynikającym z nowelizacji Prawa o ustroju sądów powszechnych”
– do przekazywania Forum informacji, „w jaki sposób realizowane są zmiany na stanowiskach funkcyjnych w sądach na podstawie nowelizacji p.u.s.p. oraz o wszelkich próbach nacisku ze strony władz politycznych czy nowo powołanych prezesów sądów lub przewodniczących wydziałów, które mogłyby godzić w sędziowską niezawisłość przy rozpoznawaniu poszczególnych spraw”.

Nie wiem, czy kiedyś rzeczywiście dojdzie do rozliczenia sędziów, którzy zgodzą się kolaborować z władzą przy wdrażaniu prawa sprzecznego z konstytucją. Ale warto informować opinię publiczną o nazwiskach osób, które przyjmują funkcje po usuniętych przez ministra-prokuratora koleżankach i kolegach. Tylko informować – nic więcej. Może wizja publicznego wstydu powstrzyma tych, którzy – mimo obywatelskich protestów przeciw upolitycznieniu sądów – mają jednak ochotę na zwalniane stanowiska.

Nie ma raczej nadziei, że te stanowiska pozostaną nieobsadzone. Za chwilę do sądów wejdą asesorzy, czyli osoby, których asesura i ewentualnie późniejsze powołanie na sędziów zależeć będzie od ministra-prokuratora Ziobry. PiS, przewidując problemy z obsadzaniem stanowisk, dał ministrowi-prokuratorowi prawo mianowania tymczasowych komisarzy. I asesorzy świetnie się do tego nadają. Tym bardziej że nowe prawo zezwala na powierzanie im kierowniczych stanowisk w sądach. I drugie źródło prezesów sądów dla ministra-prokuratora: prokuratorzy. Nowe prawo pozwala im zostać sędziami sądów apelacyjnych z pominięciem wymogu wcześniejszego orzekania w sądzie okręgowym.

Tak więc kadry się znajdą. Ale środowisko sędziowskie może im zrobić wstyd. I to wystarczy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 13

Dodaj komentarz »
  1. Pani Redaktor jak zwykle kompetentnie,precyzyjnie i wyczerpująco

  2. Wstyd nie ma w Polsce żadnej wartości. Zwłaszcza w życiu publicznym.

    Więc odwoływania się do poczucia wstydu jest moim zdaniem strzałem w powietrze.

    Natomiast powołanie podziemnych instytucji wymiaru sprawiedliwości egzekwujących sprawiedliwość wobec kolaborantów reżimu miałoby jakiś sens. Kolaboranci powinni wiedzieć, że każdy przywilej i każda złotówka przyjęta od reżimu będzie kiedyś rozliczona z nawiązką.

  3. Kasta świętych krów opędza się od gza?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Nie samorząd ale kilkunastoosobowe kolegium i bynajmniej bez poparcia wszystkich sędziów

  6. Dobra zmiana jak widać działa…
    kolegium wezwało sędziów sprawy w sądach rozpatrywać:
    szybko i….sprawiedliwie.

    Nareszcie….

    Są jak widać pierwsze rezultaty reformy nawet tej jedynie cząstkowej jak narazie.

  7. Obawiam się, że zwolennikom „dobrej zmiany” pojęcie wstydu jest nieznane. Nie matura lecz chęć szczera……..

  8. Mamy rozkład państwa ,jak za czasów Liberum Veto.A Rejtanów mało.

  9. Rzad, ktory regularnie lekcewazy prawo oraz polska Konstytucje staje sie rzadem nielegalnym!

  10. Pani ma złudzenia? Po Muszyńskim, Pszczółkowskim czy Przyłębskiej?…

  11. Jak dzialaja media…w „slusznej walce” :
    „…Były wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego Stanisław Biernat zaatakował TVP za podawanie „nieprawdziwych informacji” ws. niezłożenia przez niego oświadczenia majątkowego. Do ataków przyłączyli się od razu politycy opozycji, a zwłaszcza b. minister sprawiedliwości Borys Budka. Dzień później Biernat przysłał do TVP maila, w którym napisał, że „dopiero się zorientował” o czym był materiał, do którego się wcześniej odniósł oraz przyznał, że rzeczywiście nie złożył wymaganego oświadczenia majątkowego….”

  12. „Ale warto informować opinię publiczną o nazwiskach osób, które przyjmują funkcje po usuniętych przez ministra-prokuratora koleżankach i kolegach”

    Wrzucę tutaj link do projektu Sonar, który właśnie takie zadanie przed sobą postawił. Czytelnicy zachęcani są do współpracy:

    http://sonar.wyborcza.pl/sonar/7,156422,22206639,sonarwsadach-patrzymy-na-rece-ministrowi-znajdujemy-hakerow.html

  13. Aby wydać sprawiedliwy wyrok na temat „antykolaboracyjnego apelu sędziów” trzeba przeczytać felieton Stanisława Michalkiewicza na ten temat, cytuję fragment:
    „Suwerenowie” jako statyści?
    Ale nie o to chodzi w kolejnym postulacie, by „zamiast Krajowej Rady Sądownictwa obsadzanej przez partie – KRS wybierana przez sędziów przy udziale obywateli”. KRS wybierana przez sędziów znaczy – sami się wybieramy, sami się mianujemy, sami się oceniamy i sami się rozgrzeszamy. W tej sytuacji „obywatele” co to mają mieć w tym procederze „udział”, mogą tylko z otwartymi gębami przyglądać się jak się państwo bawią. Potwierdzają te podejrzenia kolejne postulaty – by mianowicie „zamiast politycznego sterowania składami sędziowskimi – gwarancje nieusuwalności dla sędziów, którzy orzekają zgodnie z prawem i sumieniem”. No dobrze – ale skąd wiadomo, który sędzia orzeka „zgodnie z prawem i sumieniem”, a który nie – bo orzeka zgodnie ze zleceniem korupcyjnym, czy rozkazem oficera prowadzącego? Odpowiedzi na to pytanie ma dostarczył postulat piąty – „zamiast partyjnych sądów kapturowych – jawność i dostępność w internecie postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów, którzy sprzeniewierzają się Konstytucji i prawu”. Stowarzyszenie „Iustitia” nazywa to „społeczną kontrolą sędziów”. To chyba jakieś ponure żarty – bo cóż to za „kontrola” przez „internet”? Dyć i teraz każdy może sobie z internecie napisać, co mu się żywnie podoba nie tylko na „sędziów”, ale nawet – na Pana Boga – więc do czego niby ma zmierzać ten postulat? Warto zwrócić uwagę, że do postępowania dyscyplinarnego, które potem będzie „jawne” i w ogóle – musi najpierw dojść. A jak ma dojść, kiedy dotychczas w środowisku sędziowskim biblijna zasada ”nie zawiążesz gęby wołowi młócącemu” traktowana jest z wielkim zrozumieniem – bo któż będzie podcinał gałąź na której przecież i sam siedzi? Nie czyń drugiemu (sędziemu), co tobie niemiłe – czyż nie na tym polega sławna „solidarność zawodowa” a nawet „kastowa” – o czym mogliśmy się przekonać nie tylko na podstawie przebiegu obydwu sławnych Kongresów Sędziów Polskich, ale również – na przykładzie pana sędziego Ryszarda Milewskiego ze słynącego w świecie z niezawisłości gdańskiego okręgu sądowego, który jak gdyby nigdy nic, niezawiśle orzeka w Białymstoku? „Internet”, w którym aż huczało na ten temat, nie miał najmniejszego wpływu na losy pana sędziego, więc nietrudno się domyślić, że Stowarzyszenie Sędziów „Iustitia” tak sobie tylko dobrodusznie pokpiwa z cymbałów, co to na jego wezwanie palili świeczki przez sądami. Może to i słusznie, bo nie ma co rzucać przed wieprzki jakichś pereł – ale skoro tak, to nie ma też najmniejszego powodu, by te wiekopomne postulaty traktować poważnie, zwłaszcza po ostatnim wyczynie Sądu Najwyższego.”

  14. To ta Ustawa jest obowiazujacym aktem prawnym czy tez nie jest obowiazujacym aktem prawnym . Zostala podpisana przez Prezydenta i opublikowana zgodnie z prawem a teraz czytam ze sedziowie nalezacy do FWS twierdza ze Ustawy podpisane przez Prezydentow i opublikowane nie sa obowiazujacymi aktami prawnymi to moze i wyroki oraz orzeczenia sadow nie sa wiazace obecnie i mozna je ignorowac ja i ustawy w tym identycznie podpisana przez Prezydenta nowelizacja Ustawy Kodeks Postepowania Karnego i wszystkich innnych z okresu 1989-2017 bo respektowanie tych aktow prawnych moze byc poczytane za uczestnictwo w dzialaniach niezgodnych z prawem .Moze by ktos tych szalencow sorowadzil na ziemie bo daza do obalenia wybranej przez suwerena wladzy i naklaniaja do ignorowania prawa w randze ustaw w tym celu straszac jakimis karami i konsekwencjami za dzialania w majestacie uchwalonego przez Sejm zatwierdzonego przez Senat podpisanego przez Prezydenta i opublikowanego aktu prawnego .